Ale jeśli odpowiednio o niego zadbacie odwdzięczy się unikatową fakturą i wyjątkowym kolorem. Ja swoją przygodę z modelem 1858 Monopusher Chronograph Bronze będę wspominał bardzo dobrze. replica breitling endurance pro Próżno zaś szukać polerowanych krawędzi czy termicznie barwionych na niebiesko śrubek, a niektóre wycięte z jednego kawałka szczotkowanej stali elementy wyglądają dość surowo i przeciętnie estetycznie. Razem to wąskie grono pasjonatów postanowiło wprowadzić na rynek zegarek, który nawiązywać będzie do stylu militarnego z okresu II Wojny Światowej (patrz kultowe radowe zegarki typu Dirty Dozen), jednocześnie z łatwością odnajdzie się w codziennym użytkowaniu, zarówno w sytuacjach casualowych jak i tych bardziej formalnych. Od strony godziny 9 na boku koperty znajduje się wycięty napis “SEVENFRIDAY'. Po przeciwnej stronie ulokowana została koronka z lakierowanym na czerwono logo SF. Kolejną z premierowych nowinek w ofercie Baltica jest debiutujący w jej zegarkach kaliber Swiss Made. Chociaż pewnie przejście na wyższej klasy mechanikę będzie miało tyle samo zwolenników co oponentów, moim zdaniem jest logicznym krokiem w rozwoju marki. W kopercie zamknięty został automatyczny Soprod C125 GMT. Mechanizm dysponuje 42 h rezerwy chodu, wspomnianą już datą i GMT. O tym, że Longines potrafi grać w grę o nazwie 'Heritage' pisaliśmy już wielokrotnie, łącznie z zestawieniem TOP 6 naszym zdaniem najciekawszych 'heritydżów' z St.Imier. Wybrać tylko 6 nie było łatwo, bo w kolekcji firmy pojawiło się na przestrzeni lat kilkanaście świetnie wymyślonych zegarków, inspirowanych modelami muzealnymi.
Oryginalny Diver z 1967 roku miał stalową kopertę pokaźnej jak na owe czasy średnicy 40mm. Projektując reedycję marka (niestety) nie powstrzymała się przed 'dostosowywaniem' gabarytów do współczesnych wymagań i zwiększyła rozmiar do 42mm. Kiedy zbierzemy do kupy wszystkie te parametry, oczom naszej wyobraźni ukazuje się zegarek z naszych marzeń – i tak się szczęśliwie złożyło, że taki zegarek miałem okazję ponosić przez 2 tygodnie testu. O Datographa Up/Down prosiliśmy nieśmiało, ale kiedy już przyjechał specjalnym kurierem prosto z Glashutte, paczkę otwierałem drżącymi rękami. Zdecydowano się tu na bardzo czytelną podziałkę, z trapezami zamiast prostokątów (na interwałach 5, 15, 25…) i jasnym wypełnieniem, które ładnie koresponduje z białymi akcentami na tarczy. Na pochwałę zasługuje również sama praca bezela, czyli zero luzu, pewne przeskoki i poprawne wycentrowanie. Jeśli prześledzimy kilka ostatnich lat, niemal każda licząca się manufaktura przedstawiła jeden lub więcej modeli inspirowanych historią. Historią zazwyczaj własną, opartą na konkretnych latach działalności i tworzonych wtedy modelach. Nie inaczej zrobił Breitling, pokazując 3 lata temu model Transocean. Jego bezpośrednim pierwowzorem był zegarek z roku 1958. Decydując się na połączenie klasycznego wzornictwa ze stalową kopertą o sporych - jak na elegancki zegarek - rozmiarach stworzono czasomierz, który można wykorzystać do wielu strojów i okazji, a nie tylko od święta. Jeśli tylko pracujecie w miejscu, w którym t-shirty zastąpiono koszulami, a bluzy klasycznymi swetrami lub marynarkami, Elite 6150 może być jednym z modeli wartych rozważenia.
Po pierwsze zegarek jest naprawdę duży i dokładnie takie wrażenie robi na ręce. Chociaż w teorii czerń optycznie zmniejsza, a 45mm to nic szokującego, nadgarstkowe realia są nieco inne. Niestety bardzo in-minus wypada pasek i zapięcie – zupełnie tak jakby szukając oszczędności 'budżetowe' marki postanowiły oszczędzać na właśnie tych elementach. Za każdym razem, gdy patrzyłem na tarczę (na wprost), dzięki nałożonym na jej powierzchnię indeksom nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że to... samochodowy prędkościomierz, a pozostałe dwie tarczki stanowią jego uzupełnienie. Może właśnie dlatego zdjęcia Calibre 36 zrobiliśmy w doborowym towarzystwie równie wspaniałego Porsche Carrera 911 Turbo S Cabrio.