zegarek lotniczy luftwaffe

Choć sam werk nie odznacza się jakąś niespotykaną urodą – jest po prostu poprawnie wykończony – obecnie spotkać go można w wielu innych zegarkach marek należących do Swatch Group i wydaje się być udaną konstrukcją. Co ważne, oprócz wydłużenia rezerwy chodu zastosowano tu także krzemowy włos balansu, dzięki któremu mechanizm stał się bardziej odporny na działanie pól magnetycznych. Do tego dochodzi raczej skromne 38 h rezerwy chodu, stop sekunda, szybka korekta daty i możliwość dokręcenia z koronki. W rasowym diverze mechanizm gra decydowanie drugoplanową rolę - ma być w pełni funkcjonalny, niezawodny i nierzucający się w oczy. A certyfikat należy uznać za miły dodatek. Ważnym elementem stylistycznym jest tu schodkowa konstrukcja koperty, a także szeroki rant bezela, polerowany na lustro, który wyraźnie odcina się od szczotkowania na górze. Trudno powiedzieć jak atrakcyjnie będzie się to prezentowało po wieloletnim użytkowaniu, jednak fabrycznie sprawia bardzo dobre wrażenie. Niestety, ponieważ wskazówka alarmu porusza się swobodnie, pedantycznie precyzyjne zaprogramowanie godziny jest prawie niemożliwe. Nie jest to jednak problem, zważywszy na fakt, że alarm nigdy nie aktywuje się dokładnie o pożądanym czasie. W testowanej opcji Doxa SUB 300 kosztuje 2490 EUR (~11300 PLN) a to znaczy, że nie zrujnuje budżetu tak jak wielu co prawda nieco znamienitszych ale i nieporównywalnie droższych konkurentów. No i mniej oryginalnych estetycznie, a to tez nie bez znaczenia. W związku z tym, że dekiel jest przeszklony, zrezygnowano z dodatkowej, ferromagnetycznej wkładki do koperty, która dawniej wpływała na ochronę mechanizmu przed polami magnetycznymi.
Seafender 46 można uznać za pomniejszoną wersję Deep Dive, oferowaną jako standardowy automat z podwójnym datownikiem (dzień tygodnia i miesiąca) oraz chronograf – komplikacja stworzona wręcz dla zegarka sportowego. Jak to w klasycznej 'pandzie' z czernią tła kontrastują duże, białe tarczki. Wpuszczono je lekko w cyferblat i ozdobiono szlifem ślimakowym oraz czarnymi aplikacjami i wskazówkami. Patrząc zgodnie z ruchem wskazówek zegara, na godz.3 ulokowano licznik 30-minutoyw, a dalej licznik 12-godzinny oraz mały sekundnik. 4, co wyzeruje wskazania i automatycznie rozpocznie nowy pomiar. Normalnie – bez funkcji flyback - taka operacja wymagałaby zatrzymania, zresetowania i ponownego uruchomienia stopera, a zatem pomiar np. międzyczasów w trakcie biegu byłby niemożliwy. Jeszcze jedna ważna informacja – wskazówka w 30-minutowym liczniku chronografu (na godz. 3) nie przemieszcza się płynnie, tylko przeskakuje w ciągu 2 sekund poprzedzających nową minutę, zmierzoną przez centralną wskazówkę sekundnika. Dzięki temu pomiar stoperem jest dokładny i dużo łatwiejszy do odczytu. Marka w swoim sklepie oferuje kilka wersji, a do zegarka łatwo będzie dopasować jakikolwiek inny pasek w odpowiednim rozmiarze.
replica iwc Watches Na koniec warto również wspomnieć o jeszcze jednym integralnym elepemncie całego projektu, pasku. W oryginale Oktopus Moonphase zamocowany jest na wykonanym ze skóry aligatora, czarnym, bardzo grubym pasku z zapięciem tytanowym, sygnowanym logo LW. Naprawdę potężnie gruby, szeroki (zwężający się ku zapięciu) pasek połączony jest z kopertą heksagonalnymi śrubkami. Ciężar nie jest może bardzo niekomfortowy (wszak jest cała gama zegarków ważących w okolicach ćwierci kilograma), jednak trzeba trochę czasu, aby się do niego przyzwyczaić. Drugi, nieco poważniejszy problem dotyczy motylkowego zapięcia Jaegera. Złota klamra zamykana jest na zatrzask i przy tej czynności nie ma żadnego problemu.