W zintegrowanych uszach LW zamocował (ampulowymi śrubkami) dość sztywny, gumowy pasek, zapinany na dużą, sygnowaną klamerkę. Całość stanowi spójną kompozycję, choć raz jeszcze podkreślę, że to nie jest zegarek ani na małą rękę, ani dla tych ceniących sobie komfort vintage. Albo jakiś producent wpadł na pomysł drukowania książki (czytaj: ilość napisów była przytłaczająca, Rolex), albo czcionka logo marki była zbyt mała, a indeksy napaćkane jeden na drugim, a do tego nierówno nałożone - Jaeger-LeCoultre. U Vacherona wszystko jest perfekcyjne i trudno w kontekście wykonania cyferblatu formułować jakiekolwiek zastrzeżenia. Z FXD Alinghi było jednak zupełnie inaczej, bo i też to zupełnie inny czasomierz. Choć z tą ostatnią tezą polemizowałbym (bo właścicieli 'Pamów' znam bardzo wielu) źródła fenomenu firmy upatruje właśnie w jej DNA – niepowtarzalnym w skali całej branży. TAG Heuer Carrera Calibre 1887 Automatic ChronographRef: CAR2111.BA0720Mechanizm: Calibre 1887, automatyczny, 50h rezerwy chodu, 28.800 A/h, mała sekunda, datownikTarcza: srebrna z nakładanymi indeksamiKoperta: 41×16mm, stal, szafirowe szkło z podwójnym antyrefleksem, szafirowy dekielWodoszczelność: 100mPasek: stalowa bransoleta z zapięciem motylkowym, zabezpieczonym dwoma przyciskamiLimitacja: —Cena: 17.000PLN Potem zobaczyłem zegarek na żywo, na nadgarstku jednego z członków ekipy AP, a następnie mieliśmy okazję zapoznać się z całą kolekcją podczas standardowej prezentacji prasowej. Jej częścią jest zwyczajowo (a raczej była, bo AP wycofało się Genewy) wystąpienie Bennahmiasa, który bardzo emocjonalnie opowiadał o projekcie CODE 11.59.
replika jaeger lecoultre ure Za nim z lądownika wygramolił się Buzz Aldrin i kiedy on stanął na Księżycu, zapisała się jedna z najważniejszych (choć może bardziej pasowało by określenie najdonioślejszych) kart w historii zegarków. Dlatego też taki długi, historyczny wstęp, pozornie tylko niezwiązany z tematem. Ozdobiona gilszowaniem tarcza GMT z dużą, pomarańczową wskazówką godzinową, otoczona jest czarną, matową obwódką wraz z ulokowanym powyżej środka tarczy, na godzinie 12, okienkiem datownika. Cyfry oraz oznaczenia minut wypełniono białym lakierem, natomiast trójkąt na godzinie 12 niebieską Super-LumiNovą, która znajduje się również na wskazówce minutowej. Mierząca imponujące 45 mm, stalowa, 3 częściowa koperta jest esencją włoskiego designu, będącego wspomnianym wcześniej DNA manufaktury OFFICINE PANERAI. Bardzo charakterystyczny, przypominający poduszeczkę kształt, w połączeniu z polerowaniem na wysoki połysk nadaje zegarkowi niepowtarzalny, nieco staromodny charakter. Opisując ceramiczną kopertę Blackshielda wspomniałem, że ta robi świetne wrażenie także z racji kwoty na metce. Za tak w sumie innowacyjną konstrukcję, bardzo dobry poziom wykonania, ciekawy i efektowny lecz odpowiednio stonowany design trzeba zapłacić 4700CHF (~16.000PLN).
Nowa bransoleta doskonale współgra z charakterystyczną tarczą w SPB281 i kopertą, natomiast konstrukcyjnie przywodzi na myśl połączenie klasycznych 'ziaren ryżu' i bransolety kojarzonej z AP Royal Oak - co jest chyba wystarczającym komplementem. Pojedyncze ogniwa składają się z siedmiu elementów, mimo to całość jest dobrze spasowana i wystarczająco sztywna. Wspomniałem przy okazji pisania o koncepcji Polo o pasach jako elemencie charakterystycznym DNA serii. W modelu 'S' pasy kompletnie usunięto z zewnętrza zegarka i przeniesiono, w formie maszynowego giloszowania, na cyferblat.