Oczywiście nikt nie powiedział, że sprawdzona i ceniona konstrukcja ETY to mechanizm zły. Jednak w zegarku za takie, niemałe przecież pieniądze, można by spodziewać się nieco bardziej wysublimowanej, może nawet manufakturowej konstrukcji. B&R zestawił BR 123 GMT z czarną gumą, od góry ozdobioną wzorem a’la 'Tropical strap'. To jedna z lepszych gum jakie miałem w ręku - miękka, mięsista, estetyczna i świetnie spełniająca swoje zadanie, w zestawieniu z tradycyjną klamerką. Zainteresowanie tego typu czasomierzami sprawia, że niemal każda marka posiada je w swoich kolekcjach. Spora większość jest jednak do siebie bardzo podobna, różniąc się czasem tylko niewielkimi detalami. Nic dziwnego, że kiedy zastanawiamy się, który z nich ostatecznie kupić nie jest łatwo dokonać wyboru. Opracowanie własne: Łukasz DoskoczZdjęcia: Dariusz LewińskiZdjęcie modelu z 1969 roku: Paul Gavin / . Materiały pomocnicze: Zenith Co mnie do niego przekonało? Przede wszystkim design, a konkretnie unikalny kolor i projekt tarczy, z niecodziennym wskazaniem daty. Dodając do tego dużą koronkę i umiarkowany rozmiar otrzymałem niemal doskonałą propozycję, która świetnie 'dogadała się' z moim nadgarstkiem. Współczesny SUB 300 wygląda niemal identycznie jak zegarek sprzed przeszło połowy wieku. Projektanci nie kombinowali i wiernie odtworzyli sprawdzony wzór - wodze fantazji pozwolili sobie popuścić bardziej przy SUBie 300 Carbon Aqua Lung, który swoja drogą jest bardzo udanym zegarkiem.
Nie bez znaczenia przy noszeniu BB Bronze są także jego gabaryty. Tudor powiększył kopertę z 41 do 43mm, tworząc w ten sposób całkiem solidnego i dużego tool-watcha. Taki był zamysł projektantów i faktycznie zegarek robi wrażenie, widać go na nadgarstku i rzuca się w oczy. części podzielona jest każda sekunda na tarczy). Za technicznymi parametrami idzie znakomite wykonanie mechanizmu, jego świetne parametry (ponad wymogi przypisanego mu certyfikatu chronometru COSC, nomen omen charakteryzującego wszystkie kalibry Breitlinga), niezawodna i solidna konstrukcja oraz nie pozostawiająca prawie żadnych zastrzeżeń obsługa. Nie śmiem oczywiście stawiać obu tych zegarków obok siebie, ale... Balla można spokojnie postrzegać jako znaczenie tańszą alternatywę dla chęci posiadania prostego, dobrze zwymiarowanego zegarka z datą i we wspomnianym już, casualowym charakterze. Z klamrą połączona jest stalowa bransoleta, której boczne powierzchnie są polerowane, a cała reszta – szczotkowana. Wbrew zarzutom wielu osób, że ogniwa są zbyt wąskie w stosunku do średnicy koperty, całość bardzo dobrze dopasowuje się do nadgarstka i – co ważne - nie wyrywa włosów. Jedyne zastrzeżenie mam do skrzypiącego odgłosu jaki bransoleta wytwarzała przy poruszaniu. Tymczasem Montblanc stawia raczej na tworzenie zegarków z licznymi, pożądanymi ostatnio komplikacjami, w stosunkowo akceptowalnych kwotach. Patrząc na pokazany w zeszłym roku model Perpetual Calendar i jego cenę - 10.000EUR (~41.900PLN) – trudno oprzeć się wrażeniu, że w swoich działaniach firma nie ma sobie równych.
Niemal każdy element zegarka doskonale współgra z cała resztą, tworząc idealny czasomierz na co dzień i na bardzo, bardzo wiele mniej i bardziej formalnych okazji. replica audemars piguet watches Co do pierwszej części nie mam cienia wątpliwości - Odysseus jest tak dobry, jak się spodziewałem. Lange pod tym względem nigdy nie zawodzi. Na całym zegarkowym firmamencie to jedna z bardzo niewielu manufaktur, która zawsze staje na wysokości zadania.