rolex yacht master

Gdyby odjąć do tego wypukłe, mocno wystające ponad profil koperty szafirowe szkiełko, grubość zredukowała by się do mniej więcej 10mm – niewiele jak na chronograf z automatycznym naciągiem i kołem kolumnowym. Nazywana 'Grande Maison' (Wielki Dom), funkcjonująca nieprzerwanie w malowniczej Valle de Joux firma zatrudnia dzisiaj przeszło 1000 osób specjalizujących się w ponad 40 zegarmistrzowskich profesjach. Chyba najistotniejszy jego minus to niestety wysoka cena – 12.800Euro (~53.250PLN). To sporo pieniędzy za w sumie prosty czasomierz, który zdecydowanie nadrabia parametrami. Automatyczny naciąg, 7 dni rezerwy i data to zestaw obowiązkowy – funkcjonalny na co dzień i od święta. Poparte jest to bardzo dobrym zegarmistrzostwem, które u IWC jest niezmienne praktycznie od samych początków. Baltic na każdym kroku zdaje się być marką przemyślaną od A do Z, budowaną z przekonaniem, wizją i pełnym profesjonalizmem. No i pasją, którą Malec zawdzięcza w dużej mierze swojemu pochodzącemu z Polski ojcu. PANERIA Radiomir 8 Days to zegarek trudny do jednoznacznego przypisania do jednej, określonej kategorii. Łączy on w sobie elementy klasyczne i sportowe z niewymuszoną elegancją. Idealnie pasuje do codziennego stroju, jak i do okazji nieco bardziej formalnych. Opisywany model znakomicie spisuje się w codziennym użytkowaniu. Do tego zestawu Omega oddaje bardzo dobrą jakość wykończenia detali i równie solidny mechanizm z dobrymi parametrami. Za to wszystko każe sobie zapłacić 41 500 PLN, czyli tylko o 600 PLN więcej, niż opcja w czerni.
Firma jest absolutnie odporna na zmieniające się jak w kalejdoskopie trendy oraz mody i wreszcie cena produkowanych w mocno ograniczonej ilości zegarków nie wywołuje palpitacji serca jak w przypadku 99% innych 'niezależnych'. Replik Hublot Uhren Czemu tak właśnie nazwał swój zegarek? Bynajmniej nie na część kultowej 911-tki od Porsche, która nota bene pierwszy raz wyjechała na drogi dokładnie w tym samym roku. Jak możecie przeczytać w naszej serii #KultoweZegarki - zegarek otrzymał takie imię na część rozgrywanego w latach 50. w Meksyku wyścigu Carrera Panamericana. Na pierwszy, drugi a nawet trzeci rzut oka DW-H5600 - członek rodziny G-Squad - wygląda tak jak każda inna kostka G-Shock. No może poza zdobiącymi kopertę i pasek grafikami, będącymi zapiskami z deski kreślarskiej projektu pierwszego G-Shocka. Całe zewnętrze zegarka to przyjemna w dotyku, dobrej jakości biożywica z domieszką karbonu i z bezelem pokrytym poprawiającą trwałość powłoką IP. Stalowa koperta jest w większości szczotkowana, a od dołu zastosowano pełny dekiel z grawerem żółwia. Pod nim pracuje mechanizm z automatycznym naciągiem Powermatic 80.111. Werk zadebiutował kilka lat temu w należących do Swatch Group zegarkach Tissot, a teraz wykorzystywany jest również przez inne marki z grupy. Jego główną zaletą jest 80-godzinna rezerwa chodu. Typowego, zegarkowego klasyka znaleźć można w ofercie praktycznie każdej manufaktury. Tradycja nadal sprzedaje się doskonale, a dodatkowo napędzana jest ciągle niesłabnącym trendem na vintage, który to z założenia zegarkowej tradycji hołduje. Do tego wypada dorzucić aspekt tzw. elegancji - dobrze ubrani panowie zazwyczaj traktują elegancki zegarek jako dopełnienie stylu i stroju... a może przede wszystkim dobrego smaku.
O młodym ale bardzo prężnie rosnącym w siłę De Bethune pisaliśmy już kilka razy, choćby przy okazji wizyt w Bazylei (czytaj TUTAJ i TUTAJ) czy rankingu 'Best of Basel' (TUTAJ), w którym to właśnie nowy chronograf marki uznałem za najciekawszą premierę tegorocznych targów. Wtedy byłoby idealnie, teraz – wybaczcie trywializm – to kwestia mocno indywidualnych preferencji.