zegarki najlepszej marki

Pierwsza, najbardziej rzucająca się w oczy zmiana to zastąpienie kwadratowej koperty czymś na kształt połączenia koperty okrągłej z mocno wyoblonym prostokątem. Zbliżone do poprzedników gabaryty (44.3×49.7×11.3mm) przy nowym kształcie sprawiają, ze zegarek na ręku wygląda na większy i tak też się nosi. Tam też wkomponowana jest zabarwiona termicznie na niebiesko, cienka i zakończona półksiężycem wskazówka analogowego datownika. HMS i Bi-Compax sprzedawały się bardzo dobrze i z czasem doczekały kilku dodatkowych wersji, w tym całkiem seksownej dla Worn & Wound, z łososiowymi tarczami. W międzyczasie Malec pracował intensywnie nad trzecim modelem w kolekcji - tym razem o stricte sportowym charakterze. Choć optycznie powiększa tarczę to zarazem wpuszcza dużo światła i pozwala poszczególnym detalom zabłysnąć w pełnej krasie, a jednocześnie być czytelnym pod każdym niemal kątem. W przeciwieństwie do znakomitej większości zegarkowych trendów ostatnich lat, ten z modą na vintage podoba mi się niezmiennie i na szczęście jak na razie zdaje się nie chylić ku końcowi. Mieliśmy już okres zegarków w rozmiarze XXL, czas 'all-black' i wszechobecnego koloru niebieskiego. Modułowo skonstruowany wychwyt, wydatnie ułatwiający serwisowanie, zaopatrzono w balans taktowany na 3 Hz i typową dla marki sprężynę Straumanna. W pełni funkcjonalna mechanika, pozwalająca na dokręcenie z koronki i precyzyjne ustawienie czasu dzięki stop-sekundzie, równie dobrze wypada od strony estetycznej.
Cała zrobiona ze stali koperta została wypolerowana, łącznie z bardzo ciekawie zaprojektowanym i przeszklonym dwoma okienkami deklem, prostokątnymi przyciskami stopera i bezelem. Osadzono w nim mocno wypukłe, wystające wysoko ponad bezel hesalitowe szkiełko. Niestety za każdym razem musi być odkręcana i zakręcana - nie tyle to uciążliwe, co na dłuższą metę zapewne doprowadzi do szybszego zużycia gwintów i uszczelek. W czerwcu zeszłego roku Lange pokazało 1815 Chrono w wersji w białym złocie z czarnym cyferblatem... i przepadłem. Czy to może być zegarek idealny? Koniecznie trzeba się było przekonać 'na własnym nadgarstku'. 3 i 9 umiejscowiono dwie małe tarczki, matowe, z białymi aplikacjami oraz wskazówkami. Ta po prawej odpowiada za wskazanie licznika 30-minutowego, po lewej zaś pracuje mały sekundnik. jak w starszych Tissotach Heritage, które miały na deklu piękny herb marki, czy zdobienia jak w modelu Le Locle) lub ładnie zaprojektowane napisy, jak w niektórych, stylizowanych na stare, modelach bratniego Longinesa. Przeszklenie dekla ukazuje nam klasyczny mechanizm z automatycznym naciągiem, czyli ETĘ 2824.
Z jaskrawymi kolorami w zegarkach jest tak, że rzadko kiedy pasują, ale tym razem projektant trafił w przysłowiowy punkt. Wspominane skale sprawiają, że pierścień, choć obraca się w jednym kierunku, raczej nie jest typowym bezelem nurkowym, a raczej dodatkowym timerem, tudzież wskazaniem drugiej strefy. nep Hublot horloges Monza 40th Anniversary czerpie pełnymi garściami z kilku historycznych referencji, dodaje nowoczesne materiały i sprawdzony kaliber. Oczywista i bezpośrednia inspiracja sięga Ref.150.501, czyli oryginalnej, premierowej wersji z czarną kopertą, czarno-czerwono-beżowo-białą tarczą z dwoma licznikami i datownikiem oraz skórzanym paskiem z dużymi, owalnymi otworami.